Blogger Widgets
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Dwojacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Dwojacki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2013

Budżet obywatelski uchwalony

Jest budżet obywatelski. Uchwała w tej sprawie została przyjęta na sesji Rady Miasta Gdańska w dn. 29 sierpnia [przyp. red.: Pobierz plik z uchwałą w formacie .doc lub w formacie .pdf]. Teraz czas na uprawomocnienie się uchwały i przygotowanie regulaminów przez prezydenta.

Obrady Rady Miasta przebiegły zgodnie z oczekiwaniem - radni PO zgłosili niektóre poprawki nawiązujące do propozycji społecznych. Wśród tych poprawek - eliminacja pozaformalnych kryteriów oceny projektów przez komisję, stworzenie możliwości głosowania na kilka (do 5) projektów (ale bez możliwości dokonywania ich oceny). Radni PO byli przewidywalni pod względem uporu przy ograniczeniu mieszkańcom możliwości zgłaszania projektów tylko do niektórych dziedzin życia miasta (ze środków budżetu obywatelskiego nie będzie wolno np. powiększać księgozbiorów bibliotek miejskich i szkolnych, organizować wydarzeń kulturalnych czy sportowych). Radni PO wykazali też twardy upór w sprawie głosowania według okręgów wyborczych - odrzucili propozycję, by odstąpić od tego niedobrego pomysłu bądź przynajmniej pozostawić decyzję w tej sprawie prezydentowi (prezydent ani żaden przedstawiciel prezydenta nie zabierał głosu).  

"Budżet obywatelski powinien być pozapartyjny. Pieniądze nie powinny być dzielone według okręgów wyborczych - mimo kompromisu w kilku sprawach to wielka wada projektu" – mówił, dopuszczony do głosu na Radzie Miasta (fot. obok), Piotr Dwojacki w imieniu Kampanii na rzecz budżetu obywatelskiego (jak zauważyła w kuluarach Lidia Makowska, to pierwszy od 9 lat przypadek, gdy przedstawiciel dzielnic został dopuszczony do głosu w trakcie sesji Rady Miasta). Wniosek zgłoszony na forum Rady Miasta przez Kampanię nie był ani rozpatrywany, ani poważnie dyskutowany przez radnych miejskich. Będziemy zatem głosować w okręgu kokoszkowsko-jelitkowskim (z Osową) czy brzeźnieńsko-oruńskim (z Wyspą Sobieszewską). [przyp. red.: Propozycja społeczna z podziałem kwot na poszczególne dzielnice dostępna tutaj (plik .doc).

Dyskusja miała głównie charakter bezproduktywnej przepychanki między PO i PiS.

Jak stwierdziła Ewa Lieder, inicjatorka budżetu partycypacyjnego w Gdańsku, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, zacytowana przez Gazetę Wyborczą: "- Najważniejsze, że budżet w Gdańsku zacznie działać, mimo różnic w zdaniach" (źródło).


Projekt uchwały (z harmonogramem prac) w formie, jaką udało nam się dostać w piętnaście minut po rozpoczęciu obrad Rady Miasta Gdańska:
(zdjęcia można powiększyć)

środa, 21 sierpnia 2013

Krok do przodu

Ok. 30 osób zgromadziło spotkanie na temat budżetu obywatelskiego organizowane tym razem nie przez nas, lecz przez prezydenta Gdańska i klub radnych PO. Projekt uchwały Rady Miasta i dotychczasowe uwagi przedstawił Piotr Borawski (PO), którego wspierał Piotr Kowalczuk (Urząd Miejski). Następnie odbyła się dyskusja.
Zdjęcie 1. Piotr Borawski i Piotr Kowalczuk prezentują propozycje i zgłoszone uwagi. Zdjęcie 2. Lidia Makowska (Wrzeszcz Górny) i Sławomir Kalwasiński (Wrzeszcz Dolny). Fot. Piotr Dwojacki 

PLUSY. Niektóre z uwag Kampanii na rzecz budżetu obywatelskiego zyskują wstępną akceptację drugiej strony - jak nasze wnioski o prawo mieszkańców do oceny kilku projektów oraz o rezygnację z eliminowania projektów w oparciu o kryteria pozaformalne. Zagwarantowana ma zostać pełna jawność prac komisji sprawdzających wnioski pod względem ich legalności i wykonalności. Nieznaczne, ale korzystne zmiany zostaną być może przyjęte w harmonogramie. 

MINUSY. Bez porozumienia w sprawie zakresu tematycznego projektów, a przede wszystkim w sprawie okręgów wyborczych jako jednostek, dla których ustalane będą budżety obywatelskie. Propozycje na rzecz dzielnic i osiedli spotkają się prawdopodobnie z dużym oporem władz politycznych miasta, zaś argumenty na rzecz mieszkańców osiedli mniejszych nie spotykają się z akceptacją.  

PRZY OKAZJI wyszły tematy słabych statutów nadanych przez Radę Miasta radom dzielnic oraz złej, a wciąż obowiązującej uchwały Rady Miasta w sprawie konsultacji społecznych (niestety, to według tej uchwały mają być prowadzone konsultacje budżetowe).

Kolejne rundy spotkań już na forum komisji Rady Miasta w najbliższy poniedziałek i wtorek. A my w dalszym ciągu zapraszamy do wypowiedzi w na stronie konsultacji » 

piątek, 5 lipca 2013

"Rusza kampania" - naszemiasto.pl

Po spotkaniu niezależnej inicjatywy na rzecz budżetu obywatelskiego (2 lipca 2013) wokół budżetu obywatelskiego w Gdańsku znów zaczęło być głośno. Ukazuje artykuł Jacka Wiercińskiego "Budżet obywatelski w Gdańsku. Rusza kampania na rzecz mieszkańców".
   Czytamy: "- Chcemy budżetu partycypacyjnego: tego, by pomysły na część wydatków z miejskiej kasy pochodziły od mieszkańców i by to oni w głosowaniu podejmowali decyzje dotyczące przeznaczenia pieniędzy - tłumaczy Piotr Dwojacki - To nie żaden niszowy ruch, ale szeroki front (...) Lidia Makowska z Rady Górnego Wrzeszcza podkreśla, że pomysł nie jest nowy, a miejskich radnych działacze przekonać do niego próbowali już od trzech lat. - Cieszy nas, że władze Gdańska wreszcie do niego dojrzały. Zależy nam, by był to rzeczywisty budżet obywatelski, to znaczy, by chodziło o realne pieniądze - rzędu 50-60 milionów złotych, i by reguły gry zostały wypracowane wspólnie z mieszkańcami."
   Reakcja ze strony czynników oficjalnych była szybka: "Poparcia dla projektu nie kryją zarówno radni rządzącej Platformy Obywatelskiej, jak i opozycji" - pisze Jacek Wierciński i cytuje: Piotr Borawski z PO - "Na razie nie mogę jeszcze powiedzieć wiele o konkretach, na przykład o kwocie, jaką moglibyśmy przeznaczyć na ten pomysł, ale na pewno skonsultujemy system z mieszkańcami (...)" Jaromir Falandysz z PiS - "Pomysł jest świetny, bo jestem przekonany, że to właśnie gdańszczanie najlepiej wiedzą, na co powinniśmy przeznaczać pieniądze. Może dobrym pierwszym krokiem, jeszcze przed wprowadzeniem budżetu obywatelskiego, byłoby zwiększenie funduszy, jakimi dysponują rady dzielnic. Na ich przykładzie widać, że mieszkańcy potrafią podejmować dobre decyzje."
naszemiasto.pl Czytaj artykuł »